Ewa Farna - Big in Japan (Konfrontacja Sztuk Walki)
Player video w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (13)
EWA FARNA: Inwokację na piątkę. Powiedziałam na głos przed całą klasą. Za to „Big in Japan” improwizowałam. To był mój najgorszy występ. Wiem, że przed telewizorami siedziało wtedy siedem milionów ludzi. Szkoła jednak jest najważniejsza! (śmiech).
EWA FARNA: Ludzie mają wrażenie, że aktorki, modelki i piosenkarki tylko się lansują, chodzą na imprezy, pozują do zdjęć w tych swoich diorach, zarabiają kasę i nic nie robią. Chciałabym być przykładem, że tak nie jest. Przecież ja zmywam ten make up, te rzęsy, usta, policzki i idę na osiem godzin do szkoły. Zdarza się, że wracam o 5 rano z koncertu, a o 8 już siedzę w ławce. Opowiem coś pani: wiedziałam, że mam wystąpić na imprezie, w której walczył Pudzian z jakimś Wielkim Japończykiem. Mnie tam zaproszono, żebym zaśpiewała „Big in Japan”. Oczywiście musiałam się nauczyć tekstu tej piosenki. Na ten sam termin do szkoły miałam zadaną inwokację z „Pana Tadeusza” na pamięć.
I to bardzo . ; ]
Ja napewno bym tego lepiej od Ewki nie zaśpiewała . ; * .
<3333 ; ******* ! ^^ .
no i angielski dno.;)
ale ogólnie to bardzo lubię jej piosenki.
jednak ta trochę jej nie wyszła.;*